Polski

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej odbywają się co cztery lata od 1960 roku. Co cztery lata gdzieś się zaczyna i kończy piłkarskie święto. Ktoś mógłby zatem zapytać : A cóż w tym niezwykłego? Ale wybór miast – gospodarzy mistrzostw stał się czymś więcej niż decyzją dotyczącą miejsca organizacji turnieju. To decyzje, które mają znaczenie polityczne, niezależnie od intencji tych, którzy je podejmują. Dodatkowo w świecie globalnych mediów i królowania w nich przede wszystkim newsów pojawiają się problemy i słychać dyskusje, których nikt wcześniej nie mógł przewidzieć… Jak na przykład ta o Ukrainie.
W 2007 roku, kiedy UEFA – dość nieoczekiwanie z „zachodniego” punktu widzenia – zadecydowała, że EURO 2012 odbędzie się w Polsce i na Ukrainie (fani futbolu w tych krajach usłyszeli z ust Michaela Platiniego upragnione „Poland and Ukraine!”) – Ukraina była krajem innym niż dzisiaj. Był to początek ukraińskiej drogi do demokracji, początek budowania nowego politycznego ładu w kraju uwolnionym od wpływu wielkiego sąsiada – Rosji. Ludzie tacy jak Julia Tymoszenko dawali nadzieję na lepszą przyszłość, na wielkie zmiany (Julia Tymoszenko wciąż wywołuje na Ukrainie spore kontrowersje, ale to oddzielny temat!)
W 2012 roku, krótko przed Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej, sytuacja Ukrainy i jej wizerunek w świecie zupełnie się zmieniły. Politycy ostentacyjnie odwoływali swój przyjazd na mistrzostwa. Wydawało się, że skończył się piękny sen o wielkiej zmianie i nastąpiło przebudzenie – powrót do dyktatorskich metod i zwyczajów z czasów ZSRR.
Już podczas przygotowań do EURO głośniejsza stała się jednak inna dyskusja: czy kraje takie jak Polska i Ukraina są w stanie konkurować z Zachodem i sprostać zachodnim ekonomicznym i politycznym standardom? Czy podołają organizacyjnie w przygotowaniu tak wielkiego przedsięwzięcia jak EURO? Szczególe długo wyrażano poważne wątpliwości wobec Ukrainy. Powracało pytanie, czy to Niemcy nie powinni przejąć organizacji EURO 2012. Stało się oczywiste, że różnice między dwoma dawnymi blokami krajów europejskich –wschodnim i zachodnim – są nieco większe, niż można oczekiwać.
Debata na temat Ukrainy jest przykładem innych jeszcze braków: co tak naprawdę wiemy na temat krajów dawnego bloku sowieckiego? O krajach, które na całe dekady zniknęły, przynajmniej z punktu widzenia zachodnich Niemiec, za żelazną kurtyną, i chociaż byliśmy sąsiadami, pozostawały poza naszą percepcją? Piłka nożna skierowała uwagę na trochę mniej znane regiony Europy, odkąd UEFA i FIFA zaczęły przyznawać organizację turniejów nie tylko krajom słynącym z piłki nożnej.
EURO 2012 jest wydarzeniem szczególnym, zupełnie unikalnym – po raz pierwszy tak ważna piłkarska impreza ma miejsce w krajach dawnego bloku Europy Wschodniej . Co prawda cztery lata zdarzyło się już, że dwa kraje – Szwecja i Austria – były gospodarzami mistrzostw. Ale w porównaniu z Bazyleą czy Innsbruckiem miejsca takie jak Lwów czy Wrocław (z zachodniego punktu widzenia) mogą wydawać się niemal egzotyczne.
Przez tydzień 12 młodych dziennikarzy z Niemiec, Polski i Ukrainy ma okazję zajrzeć za kulisy tego niezwykłego zdarzenia. Przez tydzień będą w Gdańsku, w jednym z miejsc, gdzie odbywa się EURO 2012. Ale ta strona (i przygotowywana publikacja) nie dotyczy sportowego wymiaru EURO i nie prezentuje jedynie reporterskich relacji. To opowieści poza opowieściami. Szukanie odpowiedzi na wiele pytań. Na przykład – jakie efekty przyniosą sportowe rozgrywki dla tych krajów? Czy EURO 2012 jest dla nich rzeczywiście szansą na pobudzenie politycznego, ekonomicznego i być może także sportowego rozwoju? Czy ten turniej będzie miał ma tylko jednego zwycięzcę: UEFA?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>